www.wmbf.pl

Moja przygoda z brickfilmingiem jest kolejnym etapem ewolucji w procesie zbierania lego. Początkowo jako dziecko dostawałem małe zestawy klocków, potem musiałem je sobie sam kupować i przeznaczałem na nie całe kieszonkowe. Najpierw były to systemy i przypadkowe zestawy z różnych serii. Potem zbierałem lego ze względu na zestawy z serii Star Wars ponieważ jestem fanem a nawet fanatykiem tego filmu. Zbieranie przypadkowych zestawów przestało mieć sens i zacząłem poszukiwać konkretnych figurek, ponieważ to właśnie o figurki się rozchodziło, a zestawy były tylko swego rodzaju dodatkiem. Gdy okazało się że moja kolekcja w ciągu kilku lat powiększyła się czterokrotnie stwierdziłem że mam dość figurek by odtworzyć praktycznie każdą scenę z SW z większą lub mniejszą dokładnością. W efekcie czego zacząłem robić zdjęcia rożnych scen z Gwiezdnych Wojen , potem robiłem z nich pokazy slajdów i w PowerPoincie próbowałem robić pierwsze kiepskie prawie brickfilmy. Program nie był do tego przeznaczony i efekt nigdy nie był zadowalający. Jakiś czas później odkryłem przypadkiem że od początku miałem w kompie WMM. Gdy zrozumiałem do czego służy ten program natychmiast bez żadnych poradników zacząłem go testować, miałem już wprawę dzięki tym nieudanym próbom w PowerPoincie. Opanowanie WMM nie sprawiło mi żadnego problemu i po kilku nędznych produkcjach zacząłem w końcu robić coś co można nazwać Brickfilmami. Jestem raczej samoukiem a sukcesy w brickfilmingu zawdzięczam głównie przypadkowi i własnej determinacji. Taka jest moja zawiła historia a teraz przyszedł czas by objaśnić cel.